Beskidzki Bike Survival.



Wczoraj było poza drogami i szlakami. Lasem na przełaj. Ścieżkami wydeptanymi przez grzybiarzy i zwierzęta. Chwilami w błocie nie do ominięcia. Kilka razy w wodzie po osie kół.



Podniesiona ostatnimi deszczami woda w Wisłoce znalazła sobie skrót i płynie teraz drogą.




Komentarze:
04.07.2006, 15:01 :: 83.14.234.214

Sawa

Ale Ty masz siły! Po tylu km za kółkiem takie przełaje - góral fanatyk czy jeszcze co? - no ale przygodowo .......... .
04.07.2006, 13:20 :: 83.29.15.56

Robert

I tylko mi skrzydeł brak....:)
03.07.2006, 22:33 :: 83.175.180.140

Jeszcze tak skrzydła husarskie dopiąć...:>
fotolog.pl :: Wróć