JURKOWIAK fotolog.pl
Link :: 01.03.2009 ::



Stok poranny. Bez porównania...



Komentuj (4)


Link :: 02.03.2009 ::



Tymczasem wiosna zaczyna już wygrywać :-)

Komentuj (6)


Link :: 03.03.2009 ::



Ehhh...



Lubię te narty !!!



Komentuj (7)


Link :: 04.03.2009 ::



Końcówka już zimy i początek nareszcie wiosny?



Komentuj (3)


Link :: 05.03.2009 ::



Spać... Spać... Spać......

Komentuj (7)


Link :: 06.03.2009 ::



I wcale nie jechałem w kierunku Kielc...

Komentuj (6)


Link :: 07.03.2009 ::



Dzisiejsze narciarstwo to przestrzeń, przygotowane stoki, wyciągi różnych typów. Tak zaczynają dzieciaki często zanim nauczą się czytać.
Pamiętam czas, kiedy mogłem już wyjść poza górkę, która widoczna była z okna domu. Wyjść na górkę, na której jeździli również dorośli. Już wędrówka w jej kierunku z nartami na ramieniu była ważnym momentem. Przed jazdą, jeżeli popadał śnieg, stok deptało się samodzielnie, nartami. Fantastyczna rozgrzewka i zapoznanie z każdym centymetrem zjazdu. Nauka jazdy polegała na podglądaniu starszych kolegów. Nikt nikomu nie tłumaczył jak balansować ciałem, która narta jest dolna, jak się zatrzymać. Patrzyliśmy i naśladowaliśmy według własnego uznania. Było sporo czasu na analizowanie, bo do góry wędrowało się o własnych siłach. Potem chwila odpoczynku i w dół. Sekundy na ćwiczenie. Górka niewielka, raptem kilka skrętów i hamowanie na skraju przepływającego strumyka. Hamowanie raczej na lewą nogę, bo nieudane na prawą mogło zakończyć się w zarośniętym korycie rzeczki. Obok był wąwóz. To miejsce już dla tych bardziej doświadczonych narciarzy. U wylotu była usypana ze śniegu skocznia. Najazd między wąskimi ściankami podkreślał odczuwanie prędkości, potem króciutkie oderwanie od śniegu i zatrzymanie. Marzyło się wtedy o lotach jak Fijas. Małysz też zapewne wtedy tak marzył. Jeździło się aż stok opanowała ciemność, a z widocznych po przeciwnej stronie budynków pozostały jedynie światła. Ci, którym było jeszcze mało, przenosili się na którąś z bocznych uliczek opadających od rynku, gdzie udeptany śnieg zalegał całą zimę, a latarnie uliczne przedłużały popołudnie. Nikt z nas chyba nie wyobrażał sobie, że można pooświetlać stoki narciarskie. Myśli sięgały zaledwie kilku pobliskich wyciągów. Chciałem móc już tam pojechać...



Komentuj (7)


Link :: 09.03.2009 ::



Východné Slovensko. Nízke Beskydy. Na rowerowe włóczęgi...

Komentuj (4)


Link :: 10.03.2009 ::



Kolory, jak to wiosną, poszukiwane.

Komentuj (6)


Link :: 11.03.2009 ::



Chwilami zastanawiam się czy piłka chłopakom jest potrzebna...
Ale chyba jest.



Komentuj (3)


Link :: 12.03.2009 ::

Sport



Trochę delikatniej



Dużo ładniej



:-)

Komentuj (5)


Link :: 13.03.2009 ::



Emeryt Marin. Już kiedyś leżakował kilka sezonów na szafie. Potem przeżył drugą bardzo udaną młodość. Teraz znowu czas na odpoczynek. Ale kiedyś powróci. W głowie mam już jego trzecie wcielenie ;-)



Komentuj (7)


Link :: 14.03.2009 ::



Czy mogłem pokazać dzisiaj coś innego?

Komentuj (6)


Link :: 16.03.2009 ::

Nadchodząca wiosna.



Sobota pod znakiem rowerowej przymiarki do nowej ramy, ale zakończona na wieczornym, mroźnym stoku narciarskim. Niedzielny poranek na nartach twarzą do Słońca, a popołudnie za kierownicą roweru. Co lepsze?
Najlepsze, że Słońce już coraz wyżej :-)

Komentuj (3)


Link :: 17.03.2009 ::



Z myślą o ...



Komentuj (5)


Link :: 18.03.2009 ::



Mam niedosyt fotografowania...

Komentuj (3)


Link :: 19.03.2009 ::

Zabieliło się znowu za oknem... Uporczywie...



Za nadejście Wiosny!!

Komentuj (3)


Link :: 20.03.2009 ::

Astronomicznie dzisiaj, kalendarzowo jutro...
Ale gdzie Wiosna?



Dalej za Jej nadejście!!

Komentuj (6)


Link :: 21.03.2009 ::



Planeta się nam już odpowiednio odwróciła, pozostaje tylko odszukać tę schowaną Wiosnę...

Komentuj (5)


Link :: 23.03.2009 ::



szarość, szarość...

Komentuj (6)


Link :: 24.03.2009 ::



Nie ma jak u Pani.

Komentuj (6)


Link :: 25.03.2009 ::



Za oknem to zima przesadza czy wiosna?

Komentuj (7)


Link :: 26.03.2009 ::

Jakoś mało doceniam lampę błyskową...



Radosne słońce od rana... Czy to już?

Komentuj (4)


Link :: 27.03.2009 ::



Sen

Komentuj (3)


Link :: 29.03.2009 ::



Zupełnie niespodziewane wrażenia.

Komentuj (3)


Link :: 30.03.2009 ::



Poznański rynek jeszcze przed sezonem jest.



Komentuj (6)


Link :: 31.03.2009 ::



Taki nienaturalnie spokojny rynek...

Komentuj (2)


[Księga gości]


Paweł Jurkowski



Zajrzyjcie:
daltonista
coffeerepublic
jabłko
machda
B&B
kone-v
kat-ju

ownlog.com
fotolog.pl

2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik