W dobie cyfrówek jest dość łatwo. Robi się kilka klatek w różnych konfiguracjach sprzętu i wybiera poprawne parametry. Frajdą jednak staje się zabawa w takie ustawienie aparatu i lampy, by już pierwsze użycie matrycy było zadowalające. Dodatkowym smaczkiem może być lampa Olympusa "proszona" o współpracę z Nikonem.



:-)




Komentarze:
30.11.2009, 21:13 :: 83.5.54.26

kat

fajne wyszło... lapma to jest niezla zabawka...
30.11.2009, 09:00 :: 80.244.136.218

jurkowiak

raczej nie ... jeszcze ... bo ten zakup dopiero mnie kusi ;-)
29.11.2009, 13:12 :: 83.16.142.178

daltonista

czyżbyś był pod wpływem "z pamiętnika lampy błyskowej" joego mcnally?
fotolog.pl :: Wróć