Dzisiejsze narciarstwo to przestrzeń, przygotowane stoki, wyciągi różnych typów. Tak zaczynają dzieciaki często zanim nauczą się czytać.
Pamiętam czas, kiedy mogłem już wyjść poza górkę, która widoczna była z okna domu. Wyjść na górkę, na której jeździli również dorośli. Już wędrówka w jej kierunku z nartami na ramieniu była ważnym momentem. Przed jazdą, jeżeli popadał śnieg, stok deptało się samodzielnie, nartami. Fantastyczna rozgrzewka i zapoznanie z każdym centymetrem zjazdu. Nauka jazdy polegała na podglądaniu starszych kolegów. Nikt nikomu nie tłumaczył jak balansować ciałem, która narta jest dolna, jak się zatrzymać. Patrzyliśmy i naśladowaliśmy według własnego uznania. Było sporo czasu na analizowanie, bo do góry wędrowało się o własnych siłach. Potem chwila odpoczynku i w dół. Sekundy na ćwiczenie. Górka niewielka, raptem kilka skrętów i hamowanie na skraju przepływającego strumyka. Hamowanie raczej na lewą nogę, bo nieudane na prawą mogło zakończyć się w zarośniętym korycie rzeczki. Obok był wąwóz. To miejsce już dla tych bardziej doświadczonych narciarzy. U wylotu była usypana ze śniegu skocznia. Najazd między wąskimi ściankami podkreślał odczuwanie prędkości, potem króciutkie oderwanie od śniegu i zatrzymanie. Marzyło się wtedy o lotach jak Fijas. Małysz też zapewne wtedy tak marzył. Jeździło się aż stok opanowała ciemność, a z widocznych po przeciwnej stronie budynków pozostały jedynie światła. Ci, którym było jeszcze mało, przenosili się na którąś z bocznych uliczek opadających od rynku, gdzie udeptany śnieg zalegał całą zimę, a latarnie uliczne przedłużały popołudnie. Nikt z nas chyba nie wyobrażał sobie, że można pooświetlać stoki narciarskie. Myśli sięgały zaledwie kilku pobliskich wyciągów. Chciałem móc już tam pojechać...






Komentarze:
11.03.2009, 10:41 :: 83.25.154.174

maa

Romantyk!!! Dobrze.
Zdjęcia ekstra.

10.03.2009, 13:09 :: 83.14.234.214

S

Uf, ja też zrobiłam parę szusów i zdążyłam na sentymentalne opowieści autora.
08.03.2009, 08:56 :: 213.134.160.226

coffeerepublic

dobrze, że dotarłam tu naTwoje wspomnienia :))
07.03.2009, 21:55 :: 87.116.250.91

B&B

podobno inteligentni nigdy się nie nudzą :) a to górne - eksplodowałeś??
07.03.2009, 21:49 :: 81.202.23.199

machda

Idziemy z czasem, postępem, osiągnięciami....Milo jest mieć wspomnienia, ale czy nam się to podoba czy nie dopasowujemy się do miejsca i czasu...
07.03.2009, 17:24 :: 83.16.142.178

daltonista

masz kasia rację. nie przypominam sobie nudy pod blokiem. mój syn i jego kumple się ciągle nudzą. tylko gry komputerowe ich kręcą, a i to nie zawsze
07.03.2009, 14:20 :: 83.8.183.112

kat

Ależ wspomnienia przywołałeś...
Pierwsze narty, jeszcze takie ręcznie robione, wiązania, buty, jakie teraz też można jeszcze spotkać, ale tylko na ścianach nastrojowych knajpek przy nowoczesnych wyciągach...

Wiesz? Zawsze mnie fascynowało nasze podejście do życia i wolnego czasu - przeciaż nikt z nas nie znał pojęcia nuda, do zabawy służyło dosłownie wszystko, nikt nie przejmował się przesadnie higieną, rany obkładało się liśćmi babki i było ok... A teraz?
Już na Pijarce nie ma nawet śladów butów...
Dzieciaki potrzebują profesjonalnego sprzętu i wyciągów... I zawsze są niezadowolone...
fotolog.pl :: Wróć